wtorek, 19 października 2010

Następna dla...

Kiedyś dotrę do Ciebie,
Chociaż teraz
Zatarła mnie mgła okropnie,
Więc nie docieram.
W butach stopy mam obtarte,
Choć Ty to przetarty szlak.
Ale warto z duszą zdartą
Iść do Ciebie tak...

Nie, nie traktuj mnie za grzecznie.
Wychowanie odstaw w kąt,
Nie poczuję się bezpieczniej
W wiecznym ruchu obu ciał.
Więc nie kochaj mnie koniecznie,
Tylko ze mną bądź.
Żebym Ciebie w niebie znała,
Żeby Ciebie los mi dał
Bym Cię miała...

Kiedyś pójdę do Ciebie,
Lecz teraz
O co chodzić Ci może
Już nie dociera.
Może kiedy wyjdę w przyszłość,
By powiedzieć Tobie „Tak”,
Gładką będę mieć już duszę,
Wątpliwości brak.

Mimochodkiem daj mi zwrotkę
Wyśpiewanych snów.
Bo przy Tobie jestem kotkiem
Bez pazurów i bez wad.
Więc pokochaj mnie, idiotkę,
O mnie myśl mi znów.
Bo poznałam Ciebie w niebie,
Wymyślałam, i od lat
Szukałam Ciebie...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza