wtorek, 12 października 2010

[*]

Kolejna katastrofa na polskich drogach. Ja zwykle, winna bezmyślność, stan dróg i pogoda. Kolejna tragedia wielu osób, i tak dotkniętych przez życie. Dotkniętych swoją nieporadnością, a co za tym idzie biedą. Lecz ja widzę głównego winowajcę gdzie indziej, wśród nienapasionych rządzących, dzielących wszelkie przedsiębiorstwa na spółki i spółeczki, by nakarmić posadami w dyrekcjach i radach spółek swoich wiernych. Kupujących dziennikarzy i jednostki opiniotwórcze. Lata zaniechań i zaniedbań, pozwalających upadać bezpiecznym środkom transportu dla wszystkich... Tylko jedno jest inne. Za tydzień Pan Premier przedstawi ustawę o busach... Idą wybory... I jak mi ktoś powie, że czepiam się Tuska, to dam mu w pysk! Jego pech, że akurat teraz rządzi, cała reszta tej bandy jest taka sama, nienażarta i o pamięci dziewięciolatka, pamięci Do Wyborów...

P.S.: Poszukuję partii, która da mi poświadczone notarialnie oświadczenia, że w wypadku wygrania wyborów zapewni posadki jedynie sobie i swoim dzieciom, kuzyni drugiego stopnia i znajomi nie będą doliczani. Pod groźbą odszkodowania od łebka... Może gdy wszyscy wyborcy postawią takie żądanie, to coś się, kurwa, zmieni?!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza